Dom Twój, tam gdzie serce Twoje?

Wracałem do domu. Dom już się utarł za granicą i tak pozostało do odwołania. Samolot uniósł się w powietrze i po niespełna dwóch godzinach wylądował na wyspie. Z bagażami dotarłem do kontroli paszportowej, gdzie panował nadzwyczajny ruch. Linia ludzi, ubranych w ciemnoniebieskie uniformy stanęła jak ściana oddzielająca inny wymiar życia lotniska od świata zewnętrznego. Spostrzegłem, …

Czytaj dalej Dom Twój, tam gdzie serce Twoje?