Rozmowa kwalifikacyjna

To był mój wielki dzień. Przynajmniej miał być wielkim dniem. Takim go sobie zaplanowałem. Wskoczyłem w boskie buty, w takie, co się w nich pływa po chodniku. Wszystko już było na swoim miejscu. Spodnie w kant, marynarka, koszula wygładzona co do niteczki. Owiązałem się krawatem, niezdarnie, jakbym robił to pierwszy raz. Zapięty na ostatni guzik, …

Czytaj dalej Rozmowa kwalifikacyjna