Przysługa

Bywa i tak, że trzeba być po prostu i milczeć. Dopóki w zasięgu wzroku jest coś na tyle interesującego jak obraz Pissarro, można milczeć dłużej niż wypada. Nie będę jednak pisał o tym obrazku. Interesujący może i był, lecz nie gra tu żadnej roli. Bynajmniej, malarz z brodą utaplaną w farbie wybaczy mi tę zniewagę. …

Czytaj dalej Przysługa

Idź i błądź

[ Fragment opowiadania Życie jest piękne ]   Miasto kąpało się w promieniach zachodzącego słońca. Swojski, wiosenny deszcz spryskał ulice o poranku, więc teraz asfalt rzucał błysk na ślepia przechodniów. Nie dało się jeszcze poznać czy to już wiosna, czy zaraz pąki wybuchną w harmonii na drzewach, a ptaki zaświergoczą radośnie, skryte w ich cieniu. Wszystko na …

Czytaj dalej Idź i błądź

Każdy zna, smak migdałów

W dziecięcym foteliku siedział Jan. Miał może trzydzieści, może sześćdziesiąt lat. Nie sposób ocenić wiek człowieka o tak charakterystycznych rysach twarzy, jak jego. Fotelik miał wygięte w banana nogi, więc Jan korzystając z funkcji bujania, oddawał się z wolna, monotonnym ruchom; przód tył. Postury był wątłej, ręce miał jak kolby kukurydzy, a nogi jak pistacjowe …

Czytaj dalej Każdy zna, smak migdałów