Spotkajmy się wczoraj

Garstka ludzi przetacza się chodnikiem. Późny wrzesień, pogoda pod psem. Siedzimy w barze gdzie serwują dobre piwo. My pijemy to najtańsze, szczyny, lecz pijemy. Nie chcemy być dziś trzeźwi. Gramy w karty. Gramy o pieniądze. Hazard i alkohol to para nie do zdarcia. Kelner kuka na nas regularnie, czy czasem czegoś nie zmajstrujemy. Dałbym mu …

Czytaj dalej Spotkajmy się wczoraj

Każdy zna, smak migdałów

W dziecięcym foteliku siedział Jan. Miał może trzydzieści, może sześćdziesiąt lat. Nie sposób ocenić wiek człowieka o tak charakterystycznych rysach twarzy, jak jego. Fotelik miał wygięte w banana nogi, więc Jan korzystając z funkcji bujania, oddawał się z wolna, monotonnym ruchom; przód tył. Postury był wątłej, ręce miał jak kolby kukurydzy, a nogi jak pistacjowe …

Czytaj dalej Każdy zna, smak migdałów

Rozmowa kwalifikacyjna

To był mój wielki dzień. Przynajmniej miał być wielkim dniem. Takim go sobie zaplanowałem. Wskoczyłem w boskie buty, w takie, co się w nich pływa po chodniku. Wszystko już było na swoim miejscu. Spodnie w kant, marynarka, koszula wygładzona co do niteczki. Owiązałem się krawatem, niezdarnie, jakbym robił to pierwszy raz. Zapięty na ostatni guzik, …

Czytaj dalej Rozmowa kwalifikacyjna