Rozmowa kwalifikacyjna

To był mój wielki dzień. Przynajmniej miał być wielkim dniem. Takim go sobie zaplanowałem. Wskoczyłem w boskie buty, w takie, co się w nich pływa po chodniku. Wszystko już było na swoim miejscu. Spodnie w kant, marynarka, koszula wygładzona co do niteczki. Owiązałem się krawatem, niezdarnie, jakbym robił to pierwszy raz. Zapięty na ostatni guzik, …

Czytaj dalej Rozmowa kwalifikacyjna

Błotny heretyk

Stałem na tym zakichanym przystanku. Od dwóch godzin nie przyjechał żaden autobus. Naliczyłem cztery samochody. Na szczęście ktoś postawił tę wiatę, przynajmniej nie moknę. Jeżeli dalej tak pójdzie to wiatr ją zerwie i porwie mnie, ale nie przejmuję się tym za bardzo. Chyba spróbuję zadzwonić po taksówkę. Tylko nie mam bladego pojęcia gdzie jestem. Wyciągam …

Czytaj dalej Błotny heretyk