Sursum corda

Biegł, dysząc głośno i czuł, że jest wyczerpany. Stopy obute w skórzane kozaki musiały krwawić sprawiając ból przy każdym zetknięciu z ziemią. Wąwóz był szeroki na kilka metrów, a jego dno okalały skały. Był sam, a przekonanie to utwierdzała rozległa cisza. Pot przylepiał grubo szyte, wojskowe spodnie do ud, a ciężka kamizelka, obwieszona sprzętem ciążyła …

Czytaj dalej Sursum corda

List z przeszłości

Usiadł na stołku, zwykłym, prostym, drewnianym. Ktoś wydłubał ten stołek zupełnie bez przekonania, ale służy już od lat. Zdjąwszy uprzednio buty w sieni, wykrzywił twarz w grymasie niezadowolenia. Do jego nozdrzy dotarł bowiem ów niecny zapach spoconych stóp. W istocie rzeczy nigdy nie nazwalibyśmy go zapachem, jednak na potrzeby estetyki, uznajmy, że był właśnie nim. …

Czytaj dalej List z przeszłości

Nie ma miejsca w niebie

Mężczyzna w przepoconej koszuli kosi trawę. Używa do tego spalinowej kosy, która rozrzuca resztki postrzępionej zieleniny na jego buty. Dzień jest upalny, tak że drobno skoszona trawa usycha w mgnieniu oka, zamieniając się w pachnące siano. Jej woń roznosi się po całej okolicy. Jest bezwietrznie, a słońce ustawione na południu ogniskuje cień w gęstwinie świerków. …

Czytaj dalej Nie ma miejsca w niebie