Spotkajmy się wczoraj

Garstka ludzi przetacza się chodnikiem. Późny wrzesień, pogoda pod psem. Siedzimy w barze gdzie serwują dobre piwo. My pijemy to najtańsze, szczyny, lecz pijemy. Nie chcemy być dziś trzeźwi. Gramy w karty. Gramy o pieniądze. Hazard i alkohol to para nie do zdarcia. Kelner kuka na nas regularnie, czy czasem czegoś nie zmajstrujemy. Dałbym mu …

Czytaj dalej Spotkajmy się wczoraj

Sursum corda

Biegł, dysząc głośno i czuł, że jest wyczerpany. Stopy obute w skórzane kozaki musiały krwawić sprawiając ból przy każdym zetknięciu z ziemią. Wąwóz był szeroki na kilka metrów, a jego dno okalały skały. Był sam, a przekonanie to utwierdzała rozległa cisza. Pot przylepiał grubo szyte, wojskowe spodnie do ud, a ciężka kamizelka, obwieszona sprzętem ciążyła …

Czytaj dalej Sursum corda

List z przeszłości

Usiadł na stołku, zwykłym, prostym, drewnianym. Ktoś wydłubał ten stołek zupełnie bez przekonania, ale służy już od lat. Zdjąwszy uprzednio buty w sieni, wykrzywił twarz w grymasie niezadowolenia. Do jego nozdrzy dotarł bowiem ów niecny zapach spoconych stóp. W istocie rzeczy nigdy nie nazwalibyśmy go zapachem, jednak na potrzeby estetyki, uznajmy, że był właśnie nim. …

Czytaj dalej List z przeszłości