List z przeszłości

Usiadł na stołku, zwykłym, prostym, drewnianym. Ktoś wydłubał ten stołek zupełnie bez przekonania, ale służy już od lat. Zdjąwszy uprzednio buty w sieni, wykrzywił twarz w grymasie niezadowolenia. Do jego nozdrzy dotarł bowiem ów niecny zapach spoconych stóp. W istocie rzeczy nigdy nie nazwalibyśmy go zapachem, jednak na potrzeby estetyki, uznajmy, że był właśnie nim. …

Czytaj dalej List z przeszłości

Nie ma miejsca w niebie

Mężczyzna w przepoconej koszuli kosi trawę. Używa do tego spalinowej kosy, która rozrzuca resztki postrzępionej zieleniny na jego buty. Dzień jest upalny, tak że drobno skoszona trawa usycha w mgnieniu oka, zamieniając się w pachnące siano. Jej woń roznosi się po całej okolicy. Jest bezwietrznie, a słońce ustawione na południu ogniskuje cień w gęstwinie świerków. …

Czytaj dalej Nie ma miejsca w niebie

Kraj zagadka

Mężczyzna dygotał calusieńki. Ławka na której siedział, pomimo betonowych nóg, którymi przytwierdzono ją do gruntu stałego, trzęsła się wraz z nim. Niewzruszony, jak to ja, podszedłem do jegomościa. "Czy z panem wszystko w porządku?" - zapytałem. Wtem para prysnęła mu z ust, omal mnie nie opluł. Pomyślałem, że muszę mu pomóc, pewnie ma padaczkę, a …

Czytaj dalej Kraj zagadka