Jej ogród cz. X „Światłość wiekuista”

Poranna bryza, jeszcze na chwilę przed świtem, otula ciepłym strumykiem powietrza. Hipnotyzujący szum gładkich fal. Krzyki mew gdzieś nad głową. Rozrzucone na całej powierzchni wybrzeża, bukiety glonów. Wszystko to napawa spokojem, usypia i gładzi zmysły. Takie morze pozostanie w mej pamięci do końca życia, kadrem trwalszym niż jakiekolwiek zdjęcie czy obraz. Teraz żegnałem się już …

Czytaj dalej Jej ogród cz. X „Światłość wiekuista”

Jej ogród cz. IX „Out of the blue”

Pamiętnik liczył mniej więcej, sto stron. Został napisany w strachu, a jego uosobieniem była postać kogoś, kogo Elizabeth nazywała Cieniem. Jak wynika z jej zapisków, znała go dobrze, człowiek mieszkał w ich domu. Pisała o sprawach z goła nadprzyrodzonych. W posiadłości Revelów miały miejsce obrzędy okultystyczne, a cała rodzina brała w nich czynny udział. W …

Czytaj dalej Jej ogród cz. IX „Out of the blue”

Jej ogród cz. VIII „Wypluty”

Którymś przebudzonym zmysłem, usłyszałem łagodny szum morza. Powieki szczypały, jak gdyby ktoś powkładał mi pod nie, kilka ziarenek soli. Nie mogłem ich otworzyć, nie mogłem podnieść ręki żeby dotknąć twarzy. Walczyłem tak dobre kilka minut, z uporem i bezsilnością, aż w pewnym momencie poczułem przeszywający ból w klatce piersiowej. Promieniował na plecy i przeciągnął się …

Czytaj dalej Jej ogród cz. VIII „Wypluty”