coś o sobie.

I am a part of all that I have met;
Yet all experience is an arch wherethro’
Gleams that untravell’d world whose margin fades
For ever and forever when I move.

Tennyson

Ludzie dążą do zmian i zmieniają się w istocie. Nie zawsze wychodzi im to na dobre, nie zawsze wychodzi na złe. Czasem jesteśmy gdzieś pomiędzy i tam jest wygodnie i tam jest nasze miejsce. Ja mam swoje miejsce, chociaż często je zmieniam, wszędzie mi wygodnie. Moje miejsce to czas i przestrzeń, które są mi dane. Pracuję za biurkiem, a wymiar pracy pozwala mi na zgłębianie tajemnic świata by na koniec dnia móc z półuśmiechem rzec „wiem, że nic nie wiem”. Dla wszystkich, którzy mnie znają jestem tym samym i dla każdego z osobna innym. Dla tych, którzy mnie poznają jestem tym kim jeszcze nie byłem. Jestem pyłkiem w świecie mądrości i oddechem w świecie materii.
Mój dystans do siebie rozszerza się jak kosmos. Im dalej, tym szybciej. Staram się być, nie mieć. Chociaż różnie z tym wychodzi. Śmieję się często i mam od śmiechu zmarszczki. Moja głowa jest jak pochmurne niebo, a chmury w niej przesuwają się powoli, lecz są gęste i raz jasne, raz ciemne, kłębiaste i jak maźnięcia pędzla.
Czasem moja głowa to błękit nieba, wtedy leżę i nic nie robię. Bo tak jest najlepiej, bo kto mi zabroni?

Jestem tu bo lubię pisać. Słowo ma moc, a moc jest w ludziach. Nie bierzcie tego jak religię. Wszyscy jesteśmy słowami, a te słowa żyją. Żyjcie i Wy i bądźcie bohaterami moich słów.