Lampka

W pokoju gościnnym stała lampka. Bardzo prosta, brązowa lampka, wykonana z metalu. Pewnego dnia, właściciel domu, w którym znajdował się ów pokój, przysiadł w swoim fotelu by poczytać. Rozsiadł się wygodnie i zapalił lampkę. Założył okulary i lampka zgasła. Nieme zdziwienie opanowało pana, spojrzał na kontakt i wszystko zdawało się w porządku. To żarówka zatem spłatała mu figla. Wstał więc i ruszył do pokoju gdzie trzymał starannie zapakowane, zapasowe żarówki. Otworzył szufladę, wyjął pudełeczko i wrócił do pokoju. Po drodze dojrzał swoją żonę, która siedziała przy biurku, w cieniu swojej lampki. Na dłoni trzymała drobny podbródek, za który kiedyś ją pokochał. Wyrwał się szybko z zamyślenia i ruszył do pokoju gościnnego. Wymienił żarówkę w lampce i ponownie rozsiadł się wygodnie w fotelu. Wyjął zakładkę, którą starannie oparł na pierwszym zdaniu nowego rozdziału i lampka zgasła. Zdumiał się na to ów pan, ale szybko znalazł uzasadnienie. To pech. Żarówka była wadliwa, więc zepsuła się szybko. Nie zastanawiając się dłużej, ruszył z powrotem po nowszą żarówkę. Tym razem wyjął z szuflady trzy pozostałe pudełka i wrócił do pokoju. Znów dojrzał żonę, która nie zmieniwszy swej pozycji zapisywała teraz coś bardzo gorliwie na kartce. Nie przypominał sobie by jego żona lubiła pisać odręcznie. Nie zadumał się jednak, ruszył do pokoju gościnnego. Wykręcił wadliwą żarówkę i wkręcił nową, dopiero wyjętą z pudełka. Zapalił lampkę i ucieszył się na jasne światło jakie dawała nowa żarówka. Usiadł wygodnie, zabrał się za lekturę. Przeczytał dwa pierwsze zdania i lampka zgasła. Przeklął lampkę w duszy, odłączył ją od prądu i spróbował z innym kontaktem. Po tej próbie nie zabierał się nawet za czytanie. Lampka zabzyczała i zgasła. Pomyślał chwilę, w końcu wstał i udał się do pokoju, w którym siedziała żona.
– Kochana, czy mogłabyś mi pożyczyć swoją lampkę? – zapytał pan.
Żona przerwała pisanie i odwróciła głowę w jego kierunku.
– Weź ją sobie. – odpowiedziała beznamiętnie.
Pan odłączył lampkę od prądu i wrócił do pokoju gościnnego. Chwilę myślał nad obojętnością żony, ale w chwili gdy zapalił nową lampkę, myśl umknęła.
Usiadł teraz najwygodniej jak mógł i zabrał się za lekturę. Nie minęło kilka minut, a lampka zgasła. Zaklął siarczyście i załamał ręce. Zamknął książkę, wstał i ruszył do pokoju żony.
– Nie uwierzysz co się stało. – powiedział.
– Może uwierzę. Moją lampkę też szlag trafił? – zapytała, nie kryjąc drwiny w głosie.
– Dlaczego ciebie to bawi? – odpowiedział.
– Bo od godziny piszę w kółko jedno zdanie. Sam spójrz. – Podała mu kartkę ze starannie zapisanymi zdaniami. Jedno pod drugim, wszystkie powtarzały się co do słowa:
„Niech mu tę pieprzoną lampkę prąd trzaśnie.”.
Pan spojrzał na nią unosząc brwi, sygnalizując w ten sposób brak zrozumienia.
– Spójrz na kalendarz. Pamiętasz jeszcze gdzie wisi kalendarz? – zapytała kobieta.
– Ano pamiętam, sam go tam powiesiłem. – odpowiedział.
Podszedł do ściany gdzie wisiał portret jego żony. Pierwszy raz odkąd go zobaczył, uznał, że na żywo wygląda o wiele lepiej. Spojrzał na kalendarz. Dwudziesty czwarty grudnia.
Zagryzł wargę i z pokorą, wolno obrócił się w kierunku żony.
– Przepraszam. – powiedział.
Szybko wrócił do pokoju gościnnego, odłączył lampkę od kontaktu i wrócił z nią do żony. Podłączył ją przy łóżku. Otworzył starą, sfatygowaną szafkę, wyjął z niej zakurzoną butelkę bez etykiety i sprawnie odkorkował. Nalał czerwonego wina do kieliszków i jeden z nich podał żonie. Wznieśli toast, po czym zabrał jej kieliszek i czule ją pocałował.
– Poczekaj. – powiedziała.
Odwróciła się i napisała na kartce: „Niech lampka dziś nie zgaśnie”.
Kochali się czule całą wigilijną noc, w świetle niegasnącej już lampki.

Wesołych Świąt i niegasnących lampek!

3 uwagi do wpisu “Lampka

Odpowiedz na Cukier Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s