Rozczulnienie

Jest późna noc. Za oknem słychać ostatnie śmiechy pijanych przechodniów.
Rozsiadam się tak wygodnie, że aż niezdrowo. Kręgosłup w formie banana, nogi założone jedna na drugą kładę na stoliku. Pan życia i śmierci.
Nie mam niczego do roboty, więc podłubię w nosie i oddam się kunsztownej selekcji myśli.
Mam wiele do poukładania, a tak niewiele czasu.
Książka. Mam ochotę na książkę. Cóż za dzieło wziąłem dziś ze sobą.
Salambo Flauberta, jestem już na finiszu.

Zaczynam czytać i powoli kończę lekturę.
Całe ciało obiegły mi ciarki, włoski na rękach stanęły dęba. Do oczu napłynęły łzy, a ja zaczynam myśleć intensywniej.
Bezlik myślowych wiraży przeplata się ze słonymi kropelkami ściekającymi po całej twarzy.
Zaczynam się zanosić, apogeum płaczu.
Wchłaniam w siebie gęste powietrze i staram opanować emocjonalne rozszczelnienie.
Ona umarła. Dlaczego wyzionęła ducha?

Opanowałem się, przywróciłem swój oddech do klasycznego stanu wentylacji płuc.
Ciężar smutku zebrał się w okolicach klatki piersiowej i zalegał tam niczym flegma.
Głowię się nad tym co mi się właśnie przydarzyło. Próbuję zadawać sobie pytania, lecz nawet to mi nie wychodzi.

Tyle zła ile braku zrozumienia. Braku szacunku, spisania rachunku błędów i opuszczeń, straconych szans. Marnotrawnych spóźnień, niezgodnych prawd i bezwstydnych rezygnacji.
Tyle radości ile cierpienia, pustej dumy w krytycznej postawie, machinalnego niezadowolenia. Braku sił i animuszu chcenia, trywialnego patrzenia.
Kompromitującego niezadowolenia, w końcu wyroku zapomnienia.

Czułość.
Ot co, wzruszyłem się jak cholera.
Rozczulenie.

Teraz już jestem spokojny. Nic mi nie grozi i mogę pogodzić się ze śmiercią bohaterki.
Zdejmuję nogi ze stołu i wychodzę na ulicę żeby nabrać świeżego powietrza.

Musisz nauczyć się przyjmować życie mniej emocjonalnie bo nic nie jest tym na co wygląda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s