Jej ogród cz. IX „Out of the blue”

Pamiętnik liczył mniej więcej, sto stron. Został napisany w strachu, a jego uosobieniem była postać kogoś, kogo Elizabeth nazywała Cieniem. Jak wynika z jej zapisków, znała go dobrze, człowiek mieszkał w ich domu. Pisała o sprawach z goła nadprzyrodzonych. W posiadłości Revelów miały miejsce obrzędy okultystyczne, a cała rodzina brała w nich czynny udział. W …

Czytaj dalej Jej ogród cz. IX „Out of the blue”

Jej ogród cz. VIII „Wypluty”

Którymś przebudzonym zmysłem, usłyszałem łagodny szum morza. Powieki szczypały, jak gdyby ktoś powkładał mi pod nie, kilka ziarenek soli. Nie mogłem ich otworzyć, nie mogłem podnieść ręki żeby dotknąć twarzy. Walczyłem tak dobre kilka minut, z uporem i bezsilnością, aż w pewnym momencie poczułem przeszywający ból w klatce piersiowej. Promieniował na plecy i przeciągnął się …

Czytaj dalej Jej ogród cz. VIII „Wypluty”

Jej ogród cz. VII „Światło w cieniu”

Chłodny świt zwiastował dobrą pogodę. Nad Lyonem rozciągała się głębia błękitnego nieba. Sen o kawie obudził mnie wcześnie, wstałem więc, żeby ją zaparzyć. Na wąski balkon wystawiłem krzesło, mogłem wygodnie rozsiąść się i obserwować ulice Lyonu przez gęsty dym spalanego tytoniu, który zataczał się wokół palców i z chwilą ulatniał w bliżej nieokreślonym kierunku. Ukończyłem …

Czytaj dalej Jej ogród cz. VII „Światło w cieniu”